Diagnoza
Pytam, co dziś robisz ręcznie i powtarzalnie, to tam zwykle jest największa oszczędność czasu.
Łączę aplikacje, które dziś nie rozmawiają ze sobą, żeby faktura wystawiała się sama po sprzedaży, dane trafiały tam, gdzie trzeba, a Ty przestał przepisywać to samo po raz trzeci.
Wyobraź sobie kostki domina, przewracasz jedną, a reszta leci sama. Automatyzacja działa dokładnie tak: jedno zdarzenie (np. nowa sprzedaż, nowy formularz) uruchamia cały ciąg kolejnych kroków, bez Twojego udziału. Nie trzeba nikogo zwalniać ani zatrudniać, trzeba tylko przestać robić ręcznie to, co komputer zrobi lepiej i bez błędów.
Pytam, co dziś robisz ręcznie i powtarzalnie, to tam zwykle jest największa oszczędność czasu.
Rysuję dokładnie, co ma się dziać krok po kroku, żeby nic nie zgubić po drodze.
Łączę Twoje narzędzia i uczę je ze sobą „rozmawiać".
Sprawdzam na prawdziwych danych, zanim puszczę to na pełną skalę.
Zwykle nie. Automatyzacja łączy narzędzia, które już masz, nie wymusza przesiadki na coś nowego.
Każdą automatyzację testuję najpierw na przykładowych danych, a nie na żywym organizmie firmy. Dopiero gdy działa bez zarzutu, włączam ją na stałe.
To zależy od liczby kroków i narzędzi, które trzeba połączyć. Proste automatyzacje to kwestia godzin pracy, bardziej złożone to już kilka dni. Dokładną wycenę dostajesz po rozmowie.
Pierwsza rozmowa jest bezpłatna i do niczego nie zobowiązuje.